Jak przyspieszyć termin wesela?

Zaręczyny to jeden z najbardziej romantycznych momentów w życiu młodego człowieka, ale pociąga za sobą nieuniknioną prozę planowania wesela. Nie chcę powiedzieć, że sam proces jest istną udręką, która wykończy najbardziej nawet wytrwałych śmiałków – po prostu przed wami jest dłuuuga lista rzeczy do załatwienia. Najłatwiej zacząć od ustalenia daty i tu nieraz pojawiają się schody. Bo co jeśli nie macie ochoty czekać latami i najbardziej pasuje wam właśnie przyszły rok? Jak można przyspieszyć termin wesela?

Planowanie zawsze radzę zacząć od tego samego – określenia swoich celów i priorytetów. Jeśli wielkie wesele w konkretnej lokalizacji i o określonej porze roku jest dla was najważniejsze (a np.  budżet aż tak się nie liczy) lepiej jeśli poczekacie cierpliwie na te idealne warunki. Jeśli jednak zależy wam na czasie istnieje kilka zabiegów, które pozwolą wam przyspieszyć termin wesela. Tylko uwaga – pasują do elastycznych par, które są skłonne do pewnych ustępstw.

  1. Zmienić lokację – na rok przed weselem wiele (zdecydowana większość!) miejsc jest już zajęta, dlatego nie możecie za bardzo kręcić nosem na to, co zostanie. Określcie liczbę gości i cenę, jaką możecie zapłacić i szukajcie miejscówki według tych kryteriów. Odległość od kościoła czy urzędu lub wygląd sali muszą zejść na dalszy plan (tylko tak bez przesady – nie wybierajcie czegoś co wam w 100% nie odpowiada).
  2. Zapłacić więcej – wyższa cena może wam kupić tak cenny dla was czas. Spróbujcie zerknąć na nieco droższe miejscówki, które do tej pory pomijaliście – może w ostatecznym rozrachunku warto zapłacić więcej, żeby przyspieszyć termin wesela i nie czekać kolejnego roku?
  3. Zmniejszyć liczbę gości – łączy się to z poprzednim punktem. Jeżeli zależy wam na czasie a nie dysponujecie budżetem bez dna wyjściem może się okazać zmienienie wielkiej imprezy na bardziej kameralne przyjęcie. Nie musi być to od razu 20 osób (choć na takie party najłatwiej znaleźć miejsce), ale jeśli zamiast 180 zdecydujesz się zaprosić 80, automatycznie zaczniesz szukać zupełnie innych lokacji – a wśród nich może się trafić coś wolnego.
  4. Wybrać inną datę – oczywiście w okolicach tej idealnej! Zmiana nawet o jeden tydzień może otworzyć przed wami kilka wolnych terminów. Dzwoniąc z pytaniam do menadżera sali zawsze podpytaj też o wcześniejszy i późniejszy weekend – ten tydzień nie robi wielkiej różnicy, a może pomóc w znalezieniu wolnego terminu! Podobnie sprawa ma się z miesiącami – jeśli chcesz wziąć ślub za rok, warto nie ograniczać się do dosłownie 12 miesięcy, ale spojrzeć też trochę dalej. Nigdy nie wiesz, co fajnego możesz znaleźć!

Bez względu na termin wesela trzymam mocno kciuki za wszystkie niecierpliwe panny młode –wasze wesela będą rewelacyjne!