Jak zaangażować narzeczonego w przygotowania do wesela?

Kolejne pytanie, które zadaje sobie każda panna młoda! Czy może raczej jedno z całej serii… Jak zaangażować narzeczonego w poszukiwania sali? Jak zaangażować narzeczonego w wybór kolorów przewodnich? Jak zaangażować narzeczonego w przygotowania treści zaproszeń? Naprawdę, mogę je mnożyć w nieskończoność – wszystkie wiemy o co chodzi. Zanim jednak przejdę do odpowiedz pozwolę sobie zaznaczyć jedną rzecz.

Uważam, że niechęć narzeczonego do wszelkiego rodzaju ślubnych przygotowań to bardzo krzywdzący stereotyp. Bierzemy ślub z kimś, kogo na te kilka miesięcy zamieniamy w bezwolną marionetkę, która nawet nie potrafi wybrać ulubionego koloru czy kroju garnituru, nie ma ani swojego zdania, a już na pewno nie ma dobrego gustu. Skoro dla ciebie dzień ślubu jest jednym z najpiękniejszych w życiu, czemu dla narzeczonego ma być czymś zupełnie innym? Bezwolność pana młodego i długie miesiące szalonego planowania spoczywającego wyłącznie na barkach panny młodej to narracja jaką utrwalają filmy, czasopisma ślubne, seriale, książki. I tak, dodam tu że mam świadomość ironii, jako że piszę te słowa na blogu ślubnym skierowanym głównie do panien młodych :)

Jak więc wyplątać się z tych stereotypów? Przede wszystkim nie zakładaj, że narzeczony nie chce się w nic angażować i nie rób z waszego wspólnego ślubu i wesela swojej wyśnionej imprezy. W małżeństwie na zawsze już będziecie we dwoje, nie zaczynaj tej drogi od separowania ukochanego od wszelkich decyzji. Wyjdzie ci to na dobre za jakiś czas, gdy zorientujesz się, że nie dasz rady wszystkiego zrobić sama i będziesz szukała pomocy – wtedy przecież najlepiej zwrócić się do drugiej połówki!

W zależności od tego, na jakim etapie planowania jesteś, narzeczony może zająć się różnymi rzeczami. Porozmawiaj z nim szczerze i razem wymyślcie, czym mógłby/chciałby się zająć. Na pewno znajdzie się nie jedna taka rzecz!

  1. Na początku… zacznijcie od przygotowania wspólnej wizji wesela. Spiszcie sobie wszystkie pomysły, porozmawiajcie o planach kolorystycznych, finansowych, lokalizacyjnych. Nie przedstawiaj mu swoich gotowych planów, bo wyjdzie na to, że podjęłaś wszystkie decyzje bez niego. Nie będziesz się musiała zastanawiać, jak zaangażować narzeczonego w przygotowania jeśli będzie zaangażowany od początku!
  2. W trakcie przygotowań… podzielcie się obowiązkami. Jasne, że nie pójdzie za ciebie mierzyć sukienki, ale może z powodzeniem załatwić kwestię zaproszeń (które wybierzecie wspólnie), spotkania z fotografem (na które pojedziecie razem) albo kontaktu z salą weselną (jedną z tych, które razem wpisaliście na listę). Pozwól, że jeszcze raz powtórzę – organizacja całego wesela to bardzo duże przedsięwzięcie, zwłaszcza jeśli spada na jedną osobę.
  3. W dniu ślubu… bądźcie drużyną. Te ostatnie kilka dni przed ślubem i dzień wesela są najbardziej intensywne. Nie ma sposobu na bycie w dwóch miejscach na raz, ale równolegle mogą przecież działać dwie osoby. Zwłaszcza, że w dniu ślubu będziesz zajęta robieniem makijażu i fryzury i po prostu nie będziesz w stanie rozwiązywać żadnych problemów. Dobrze, żeby pan młody znał plany i wiedział o której mają dojechać kwiaty, gdzie leżą obrączki i kiedy ruszacie z domu w stronę kościoła.