Ślubne DIY

Ślubne DIY – czy zawsze warto?

Jeżeli liczysz się z pieniędzmi (a kto się nie liczy?), może kusić cię, aby część rzeczy związanych ze ślubem i weselem zrobić samej. Pamiętaj jednak, że nie na wszystkim można oszczędzić. Tańsze zamienniki wymarzonej biżuetrii mogą po prostu nie spełniać twoich oczekiwań, z kolei samodzielne szycie pokrowców na sto krzeseł opłacisz może nie złotówkami, ale nerwami, frustracją i długimi godzinami pracy. Czy na pewno warto?

Chyba każdy element wesela możesz wpisać w kategorię „zrobię to sama”. Znasz już pewnie moją zasadę, według której opłacalne DIY to takie, które jest szybkie, tanie i nie wymaga dużo pracy. Jeśli spełnione są wszystkie trzy elementy, masz do czynienia z ideałem. Jeśli  dwa – w pewnych sytuacjach może się opłacać. Jeśli jeden – cóż, szczerze odradzam. Przeczytaj poniższą listę i zastanów się, czy w swoich planach nie wzięłaś na siebie za wielu obowiązków i czy części rzeczy (mało ambitnie, ale za to dużo spokojniej) nie wolałabyś z lekkim sercem złożyć w pewne dłonie profesjonalistów. Pamiętaj, że w dniu ślubu najważniejszy jest nastrój i emocje, nie ma więc sensu abyś swój dobry humor poświęciła na ołtarzu ambitnych upominków dla gości pod postacią samodzielnie robionej konfitury pomarańczowej z płatkami migdałów i brandy. Zachowaj umiar i spróbuj spojrzeć trzeźwo na weselne przygotowania – jeśli trochę więcej wydanych pieniędzy oszczędzi ci godzin nerwów  i płaczu, to jest to dobra inwestycja.

Zrób To Sama:

Ozdoby na stoły – w łatwy i efektowny sposób uda ci się zestawić kilka prostych elementów, które utworzą przemyślaną kompozycję. Obecnie tak wiele rzeczy jest akceptowalnych, jeśli chodzi o urządzanie wesel, że nikt nie zauważy ręki amatora.
Podwieszane dekoracje – czyli girlandy, lampiony i papierowe pompony zawieszane nad stołami lub w rogach sali. Pomagają stworzyć odpowiedni nastrój, a przywiązanie ozdób do sznurka na pewno ci się uda. Tylko upewnij się, że masz do czego przyczepić jego drugi koniec!
Numery stołów – gdy goście nie zajmują miejsc przy zsuniętych razem stołach, potrzeba oznaczeń, które pomogą się zorientować, kto i gdzie powinien usiąść. Tu także panuje pełna dowolność, pamiętaj po prostu, żeby pasowały do wybranego wcześniej stylu wesela. A poza numerami miejsca gościom wskażą…
Winietki – zamówienie całej papeterii kosztuje sporo, a istnieje wiele prostych sposobów na zrobienie winietek, które idealnie wpasują się w styl waszego wesela. Nikt nie zakwestionuje jakości ich wykonania.
Ozdoba samochodu – najłatwiej będzie ci pójść w prostotę, czyli przywiązanie ozdób do zderzaka. Rezygnacja z ogromnych bukietów robionych przez zawodową bukieciarkę będzie dużą oszczędnością, a wykonanie napisów typu “Nowożeńcy” nie jest skomplikowane.
Upominki dla gości – upewnij się, że realizacja twojego pomysłu nie będzie zbyt czasochłonna. Schowanie cukierków do samodzielnie zrobionych papierowych torebek z waszymi inicjałami jest uroczym gestem, szczególnie cenionym przez krewnych.
Manicure – jako że nie jest to typowo ślubne przedsięwzięcie, podejrzewam, że masz już w tej dziedzinie pewne doświadczenie. Jeśli wygląd twoich paznokci nie jest priorytetem, bez wyrzutów sumienia pomaluj je lakierem z Inglota.
Ozdoba tortu – tak naprawdę zależy od waszej wizji, ale może pasuje wam zupełnie biały tort z ozdobnym banerem, paroma asymetrycznie rozmieszczonymi peoniami lub waszymi zdjęciami wbitymi w najwyższą warstwę?
Alkohol – alkohol zapewniony przez lokal i ten kupiony przez was naprawdę nie będzie się różnił w smaku. Jeśli wolisz drinki, wymyślcie z narzeczonym zupełnie nowy przepis i zapewnijcie składniki tylko do niego (poza winem, wódką itd.). Jednolite zawieszki na butelki i ozdobne tabliczki z recepturą waszego dzieła dopełnią całości.
Bukiet – ciężko ci będzie stworzyć skomplikowaną i złożoną kompozycję, ale jeśli wystarczy ci prosty bukiet białych róż, spróbuj swoich sił. Choć przed wielkim dniem lepiej odbyć małe ćwiczenia próbne. I pamiętaj, że zwyczajową wiązankę możesz po prostu zastąpić pojedynczym kwiatem – długą różą, peonią lub nawet, nieco mniej ślubnym, słonecznikiem.
Dekoracje miejsca ceremonii – oczywiście większość ozdób szykowanych jest na wesele, ale o ślubie nie można zapomnieć. Czy będzie to urząd stanu cywilnego, wybrane miejsce plenerowe, czy kościół, dekoracje ożywią i dodadzą indywidualnego charakteru każdej przestrzeni. Nawet jeśli będą to ozdobne świeczki, girlandy w waszych kolorach albo bukieciki przy siedzeniach.

Tego lepiej nie robić:

Fryzury – nawet jeśli jesteś fryzjerką, pozostaw tę sprawę innym. W dniu ślubu masz myśleć o składanej przysiędze, a nie szukać pianki, lokówki i wsuwek. W dodatku profesjonalne uczesanie nie rozsypie się w pierwszym tańcu i oszczędzi ci nerwowych spojrzeń w lustro i dyskretnych pytań na ucho świadkowej: “Czy z moją fryzurą wszystko ok?”. Wyjątek: skromny ślub – cywilny lub kościelny. Czyli taki, po którym nie następują szalone tańce, a po ceremonii świętujecie przy jedzeniu lub pojedynczym toaście. Jeśli zależy ci na samodzielnym uczesaniu, w takiej sytuacji możesz zaryzykować.
Makijaż – powody te same co powyżej. Wyjątek: jeśli po ceremonii nie planujesz długich godzin zabawy. Pod wpływem tańca, alkoholu i emocji makijaż może całkowicie zmienić swoje położenie, a w dniu ślubu na pewno wolałabyś tego uniknąć.
Sukienki – przesądy odsuńmy na bok, ale nawet bez nich samodzielne szycie sukienki to spore wyzwanie. Nawet jeśli twoja garderoba w 90% składa się z własnych projektów, stworzenie ślubnej kreacji może cię przerosnąć. Poza tym, jeśli coś się nie uda, nie zdążysz już zamówić innej, zdobycie materiałów może przysporzyć ci trudności, a presja czasu dodatkowego stresu. Wyjątek: nie marzysz o tradycyjnej białej koronkowej sukni do ziemi, bo masz po prostu inny gust, którego obecne kolekcje nie są w stanie zaspokoić.
Welon – powody w zasadzie te same co wyżej, chodzi o twoje samopoczucie i efekt końcowy twojej ciężkiej pracy. Wyjątek: fascynator, czyli dużo prostsza ozdoba głowy, przygotowana na 2 tygodnie przed ślubem (żebyś zdążyła podjechać do sklepu, jeśli coś pójdzie nie tak).
Skomplikowane dekoracje – zrobienie świecznika z butelki po winie nie wymaga wybitnych zdolności. Dopilnuj, aby poziom trudności wszystkich twoich dekoracyjnych planów był podobny. Skomplikowane i czasochłonne projekty pozbawią cię czasu i spokoju. I może spełnić się obawa, że nie zdążysz ze wszystkim do dnia ślubu. Wyjątek: bliska koleżanka zadeklarowała pomoc przy dekoracjach i to ona poświęca piątkowe wieczory na wycięcie sześciu tysięcy kwiatków z różowego papieru.
Fotografie – profesjonalista ma kilkunastoletnie doświadczenie w fotografowaniu ślubów, nie przegapi najważniejszych momentów i zaskoczy was pięknymi ujęciami. Nie wspominając już o jakości zdjęć. Wyjątek: naprawdę żadnemu z was nie zależy na tego rodzaju pamiątce i po prostu nie rozumiecie, o co chodzi z tym całym zdjęciowym zamieszaniem. Wtedy poproście bliskich o dokumentowanie momentów, które to *im* się spodobają. Zastanów się jednak, czy za kilkanaście lat nie będziesz żałowała swojej decyzji – dzieci i wnuki na pewno z przyjemnością zobaczą swoją mamę i babcię w sukni ślubnej!
Jedzenie – ślubne menu powinno być różnorodne i obfite, obsługa lokalu lub catering zadba też o to, aby każdy dostał swoją porcję o czasie, a wszystko wyglądało zachęcająco, było świeże i ciepłe. Nie chodzi o to, że ty i twoi bliscy przygotujecie niesmaczne potrawy. Po prostu przez cały wieczór będziecie się skupiać na obsłudze gości, a nie na zabawie. I dochodzi presja czasu przed samym ślubem. Wyjątek: robicie domowy obiad dla najbliższych, ich liczba nie przekracza 10 osób, a do pomocy macie jeszcze ciocię i babcię.
Zaproszenia – jeśli nie znasz się na projektowaniu, szanse na profesjonalny wygląd twojego dzieła są niestety niewielkie. Jest wiele firm, które się tym zajmują i, poza ogólnymi wzorami, chętnie stworzą dla ciebie coś unikalnego, a tobie pozostanie wybieranie kolorów, nie fontów. Wyjątek: twoja przyjaciółka ma doświadczenie w projektowaniu albo znasz strony, z których można pobrać ładne, darmowe zaproszenie ślubne. I nie przeszkadza ci, że nie dopasujesz ich w 100% do swojej wizji.

Zdjęcie z Mab is Mab.

Więcej tekstów:

Zmiana sukni ślubnej – jak się przygotować? W myśl zasady, że można mieć wszystko postanowiłaś zdecydować się na przywilej szaleństwa należny każdej pannie młodej. Twoim obiektem stała się zmian...
O czym pamiętać w dniu ślubu? Zastanawiasz się, czy po tych całych ślubnych przygotowaniach i ciężkiej pracy włożonej w planowanie wesela jest jeszcze coś, co może cię zaskoczyć? O...
Władca Pierścieni: Ślub Króla Uwielbiasz Tolkiena, a największym twoim marzeniem jest suknia ślubna, która przebije kreację Arweny? Gdyby tylko finanse pozwalały na urzeczywistnien...
#TBT – Ringo się żeni! We wtorek cały świat świętował z Ringiem jego urodziny. Z tej okazji wracamy na chwilę do dnia jego ślubu z Barbarą Bach. Panna młoda wyglądała...