Co zrobić z niechcianymi prezentami ślubnymi?

Wesele to moment, w którym nowożeńcy zostaną niemal dosłownie zasypani prezentami, które – przynajmniej teoretycznie – powinny przy niech trwać równie długo, co ślubne wspomnienia. W praktyce, jest to jeden z tych elementów dnia ślubu, na które jako panna młoda masz najmniejszy wpływ. Bo co poradzisz na to, że ktoś kupi ci nietrafiony upominek? I co zrobić z niechcianymi prezentami?

Możesz sobie wmawiać, że właśnie ciebie taka sytuacja ominie, ale nie oszukujmy się – szanse na to są naprawdę niewielkie. Czy to ozdobna lampa, czy wielki wazon w afrykańskie wzory, czy zestaw posrebrzanych sztućców na 12 osób, który dołączy w szufladzie do dwóch innych, które skrywały się w otwartych kilka minut wcześniej niemal identycznie zadrukowanych torebkach prezentowych. Takie sytuacje się zdarzają i wcale nie wynikają ze złej woli osoby obdarowującej. Nawet jeśli w zaproszeniu wyraźnie zaznaczyłaś, że zamiast prezentów wolisz upominek, który zmieści się w kopercie.  I tak również ty dołączysz do grona młodych mężatek, które zastanawiają się, co zrobić z niechcianymi prezentami ślubnymi.

Moją uniwersalną radą jest to, że problem sam nie zniknie. Nie da się magicznie takich zbędnych rzeczy schować do szuflady i czekać na dzień, którym za sprawą dobrych duszków nagle okaże się ona pusta. Jeśli wahasz się teraz, prawdopodobnie będziesz wahać się za rok i za 5 lat. Jest kilka sposobów, a jaki możesz się niepotrzebnych prezentów pozbyć – każdy z nich jest dobry i każdy pasuje do nieco innej sytuacji.

  1. Przekaż potrzebującym. Dzięki temu podzielisz się swoim ślubnym szczęściem z kolejnymi osobami! Jeśli nie masz zastosowania dla opiekacza/tostera/miksera, które trafiły do ciebie przy okazji wesela, zawsze możesz przekazać je organizacji, która pomaga bezdomnym urządzić się w mieszkaniach, przesłać je do Domu Samotnej Matki albo po prostu sprezentować mniej zamożnej rodzinie z bloku obok. I nie myśl o tym, jak o stracie – w końcu i tak zastanawiałaś się, co zrobić z niechcianymi prezentami, prawda? U ciebie tylko by się kurzyły!
  2. Oddaj jako prezenty dla innych. Imieniny cioci, rocznica dziadków, parapetówa przyjaciół – takich okazji jest mnóstwo! Nie miej wyrzutów sumienia, bo to, że tobie dana rzecz się nie przyda, nie znaczy, że nie sprawi radości komu innemu. Czy to vouchery do kina, roślinka, która u ciebie źle się czuje, czy drewniane szachy – bez wahania daj im nowy dom! Pamiętaj przy tym, od kogo je otrzymałaś i kto będzie obecny przy wręczaniu prezentu nowemu właścicielowi. Wszystkie prezenty od znajomych możesz śmiało przekazać członkom rodziny, ale uważaj, aby na oglądanie nowego mieszkania kuzynki nie przynieść jej akwareli z wieżą Eiffla, bo możesz mieć pewność, że ciocia, od której obraz dostałaś, kuzynkę odwiedzi, a widoczek rozpozna. Zachowaj więc ostrożność!
  3. Wręcz jako prezent ślubny. I się nie wahaj! Jeśli dostałaś eleganckie filiżanki do herbaty z pięknie malowanej porcelany, a herbaty nie pijasz, nie lubisz, a na pewno nie organizujesz wokół niej spotkań z przyjaciółmi, śmiało oddaj prezent kolejnej parze. Jak wyżej – pamiętaj, albo nawet zapisz sobie, od kogo dostałaś który prezent, żeby broń Boże nie wręczyć go koleżance, która kilka miesięcy wcześniej starannie pakowała go na twoje zaślubiny!
  4. Zachowaj na rzadki użytek. Dodatkowe sztućce, o których pisałam wcześniej mogą okazać się mimo wszystko przydatne – co z tego, że dwa razy w roku na Wigilię i Wielkanoc. Oczywiście przy każdym użyciu takiego prezentu będziesz myśleć o osobie, od której go dostałaś. A to, że rzadko używany, nie oznacza, że jest zupełnie niepotrzebny, prawda?
  5. Sprzedaj. Wiem jak to brzmi, ale czasem trzeba być bezlitosnym. Jeśli wiesz, że dana rzecz ci się nie przyda (np. sokowirówka, której nie użyliście przez 2 lata, które zdążyły minąć od ślubu), po prostu wystaw ją na sprzedaż. Wymaga to wygooglowania modelu i sprawdzenia ceny nowego egzemplarza w sklepach – nawet jeśli sprzedasz go za 2/3 lub 1/2 ceny, zyskasz w mieszkaniu dodatkowe miejsce i parę groszy do domowego budżetu.

Umów się ze mną na konsultacje

Chcesz uniknąć błędów podczas przygotowań do wesela, oszczędzić czas i pieniądze? Napisz mi wiadomość ze szczegółami swoich rozterek i spotkajmy się, abym mogła przedstawić Ci rozwiązania. Dołącz do grona zrelaksowanych, uśmiechniętych panien młodych!

Napisz do mnie maila na justyna@koscielska.pl skorzystaj z formularza poniżej albo dowiedz się więcej »

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *