Data ślubu – jak ją ustalić?

Jakiś czas temu pisałam o tym, od czego zacząć planowanie wesela. Jeśli już wiesz, jak twoje wesele ma wyglądać i potrafisz określić ogólny kierunek, w którym zamierzacie podążać, czas na kolejny etap. I tak na scenę wkracza data ślubu.

Data ślubu i wybór odpowiedniego dnia na waszą wymarzoną ceremonię jest bardzo istotny, gdyż bez niego ciężko wam będzie zrobić kolejne kroki. Nie ma sensu kontaktować się z zespołami weselnymi, jeśli nawet nie wiesz, w jakim terminie będziesz potrzebować ich usług, prawda? Sytuacja wygląda tak samo w przypadku sali weselnej, fotografów, filmowców, konsultantki ślubnej, animatorek… No, uwierz mi na słowo, że data ślubu jest kluczem do wszystkich kolejnych etapów planowania wesela.

A jak wybrać ten idealny dzień na waszą ceremonię? Dla każdego oczywiście będzie nieco inny i inne będą czynniki, które ostatecznie zaważą na waszej decyzji. Ważne jest to, aby decyzja była świadoma i podjęta po rozważeniu wszystkich “za” i “przeciw”. Wiem, że data ślubu na pierwszy rzut oka nie wydaje się tym najtrudniejszym ślubno-weselnym wyborem, ale tu też jest pole do popełnienia błędów. I oczywiście ich uniknięcia. :)

Weź pod uwagę następujące czynniki, a sprawnie wybierzesz idealny dzień na swoją ceremonię:

1. Porę roku

Z jednej strony większość par akurat porę roku ma już wybraną, bo działa tu zasada, że raczej ” wezmę ślub na wiosnę” niż “pobieramy się 21 kwietnia”. Pora roku ma ogromne znaczenie, dlatego, że wpływa na wiele innych elementów ślubu i wesela. W końcu to pogoda decyduje o stroju panny młodej (i tak np zima wyklucza długie treny, odkryte ramiona i delikatne szpilki), wpływa na kolorystykę wesela, ale też na obecność gości. Latem pogoda jest najpiękniejsza, ale wielu gości może mieć w planach urlopy i wyjazdy, które trudno będzie pogodzić z waszym ślubem. Trudno powiedzieć, żeby istniała “lepsza” i “gorsza” pora roku na zawieranie ślubu, ale warto wziąć pod uwagę zalety i wady każdej z nich.

2. Budżet weselny

Data ślubu ma ścisły związek z budżetem weselnym. Jeśli dysponujecie niewielką sumą, najlepszym wyborem jest okres od listopada do marca, kiedy możecie liczyć na zniżki ze strony usługodawców. Jeżeli zaś zależy wam na ślubie w szczycie sezonu, od razu pogódźcie się z faktem, że przyjdzie wam za niego więcej zapłacić. Czy istnieje najlepsze rozwiązanie? Zastanów się nad tzw. datami pośrednimi, czyli już już prawie w sezonie ślubnym ale nie do końca. Mam na myśli marzec i październik. Pogoda może cię pozytywnie zaskoczyć, a możesz też liczyć na zniżki przy podpisywaniu poszczególnych umów.

3. Długie weekendy

Czyli gratka dla lubiących naprawdę duże imprezy. Długie weekendy dla wielu par młodych są idealnym momentem na ślub, dlatego też często trudno o wolny termin w te właśnie dni. Ale sama pomyśl – jeśli w danym roku któryś z wolnych dni wypada w piątek, masz o całe 24 godziny dłużej na świętowanie. Możesz przeznaczyć je na poprawiny, poprawiny poprawin albo po prostu odsypianie imprezy i powrót do rzeczywistości. Goście też na pewno docenią dodatkowy dzień na leczenie bólu głowy. ;)

4. Realia, nie oczekiwania

Pisałam już o tym, że przy wyborze daty na ślub warto rozważyć wszystkie za i przeciw. Podkreślę tu, że mam na myśli rzeczywiste wady i zalety pór roku, dni tygodnia, pór dnia itd. Najgorsze, co możesz zrobić to oszukiwać się już na etapie wyboru daty ślubu i wierzyć, że wszystkie problemy związane z waszym wyborem same magicznie się rozwiążą. Tak się nigdy nie stanie. Jeśli planujesz ślub w zimie, będzie na nim zimno – nie oszukuj się, że połączysz zwiewną suknię ślubną ze styczniową ceremonię, bo i tak czegoś będziesz musiała zrezygnować. Podobnie nie ma co liczyć na zniżki na ślubie w szczycie sezonu – spójrz prawdzie w oczy, zamiast uparcie odwracać wzroku i wierzyć, że budżet mimo wszystko się dopnie. Skoro korzystasz w długiego weekendu, na pewno będziesz musiała zapłacić za nocleg gości – nie ma innej możliwości. A jeśli planujecie ślub w niedzielę, wiedz że wiąże się to z nieobecnością połowy gości, którzy albo nie będą mieli jak wrócić do domów, albo nie dostaną wolnego poniedziałku. Są powody dla których polskie wesela wyglądają tak, a nie inaczej. Sama jestem wielką orędowniczką odchodzenia od “tradycji” i robienia rzeczy po swojemu. Jednak pewnych rzeczy nie zmienisz i nie ma sensu liczyć, że a nuż się uda ani tracić energii na daremne próby. Niech data ślubu będzie wybrana w oparciu o wasze rzeczywiste możliwości i oczekiwania bazujące na realiach. Planowanie na wyrost lub z nadzieją, że “jakoś to będzie” naprawdę nigdy nie wychodzi na dobre.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *