Miesiąc bez “r” – zła sława maja

Skąd wzięła się zła sława maja? Dlaczego jest uznawany za miesiąc, w którym nie warto planować wesela? I na czym dokładnie opierają się przesądy?

Maj od zawsze kojarzył mi się ze ślubami. Jest to już bardzo późna wiosna, a tym samym najpiękniejszy okres w roku. Oczywiście wiedziałam, że każdy miesiąc bez “r” jest konsekwentnie przez młode pary dyskryminowany, ale zawsze wydawało mi się, że akurat maj dostaje fory. Bo ładna pogoda, bo wszystko kwitnie, bo jednak trochę taniej. Bardzo zdziwiło mnie więc, gdy parę lat temu (tak w okresie wysypu studenckich zaręczyn) usłyszałam powiedzenie “w maju ślub rychły grób”. Co takiego?!

W życiu nie słyszałam tej rymowanki, a nawet gdyby towarzyszyła mi od najmłodszych lat, trudno byłoby mi przywiązywać do niej wagę. Okazało się, że nawet moje rówieśniczki, choć na szczęście bez przekonania, powtarzają ją najnowszemu pokoleniu. Przy okazji pisania mojej pierwszej książki postanowiłam zgłębić temat. Czytelniczki kojarzą na pewno rozdział o przesądach. Jak na tle pozostałych miesięcy plasuje się zła sława maja?

Oczywiście tajemnicę pozwoli rozwiązać rys historyczny. Z czym jeszcze sto lat temu, i w sumie w większości przypadków do tej pory, kojarzył się ślub dwojga młodych kochanków? Oczywiście z jak najszybszą ciążą! I tu właśnie leży pies pogrzebany. Ciąża i teraz jest stanem podwyższonego ryzyka dla kobiety, a co dopiero w czasach, gdy nie było ani badań, ani leków, ani właściwych diagnoz… Całe przedsięwzięcie wcale nie musiało się dobrze skończyć. W wielu przypadkach nie było też dla przyszłych matek zbyt wiele jedzenia, a ogrzanie ich, a potem jeszcze noworodka, wiązało się ze sporym zachodem, wydatkiem i bywało po prostu niewykonalne. Majowa ciąża oznaczała poród w najzimniejszych miesiącach (styczeń, luty), kiedy wyczerpany organizm matki i wrażliwy noworodka często po prostu nie mogły otrzymać niezbędnych dla nich przywilejów. Stąd majowym panny młodym przepowiadano tak dramatyczny los – gdyby poród nastąpił w sierpniu szansa na Happy end byłaby dużo wyższa.

Czy obecnie rymowana przepowiednia “w maju ślub rychły grób” niesie ze sobą mądrości, które wesprą młode pary? Cóż, niestety nie. Chyba, że chodzi o wiedzę historyczną – przyznam, że dla mnie temat jest bardzo ciekawy. A na pewno zapowiada gorszy los, niż zwyczajowo przepowiada każdy inny miesiąc bez “r”. Wątpię jednak, aby z tego powodu któraś z was odwołała swoje wesele. Mam rację?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *