Planowanie wesela jako postanowienie noworoczne?

Początek stycznia to bezsprzeczne święto postanowień noworocznych – tych bardziej i mniej sensownych, tych bardziej i mniej realnych ;) Nawet jeśli nie miałaś konkretnych planów i tak pewnie dałaś się porwać fali postanowień na początek roku. Od razu zaczyna się analiza wszystkiego co udało ci się osiągnąć przez ostatnie 12 miesięcy, ale też tego, czym się nie zajęłaś, mimo, że powinnaś : dieta, nauka języka i… planowanie wesela oczywiście!

Planowanie wesela trafia na wiele list wypełnionych postanowieniami noworocznymi. Z jednej strony można w tym dostrzec optymizm: wesele to duże przedsięwzięcie, którego nie zorganizujesz ot tak od ręki, zakładasz więc, że w następny rok w końcu doprowadzisz przedsięwzięcie do końca. Z drugiej, w bardzo wielu przypadkach traktowanie planowania wesela jak postanowienia noworocznego sprawia, że całą akcję czeka dokładnie taki los, jak pozostałe postanowienia – pod koniec stycznia zapomnisz o swojej liście, a wesele ma to do siebie, że samo się niestety nie zorganizuje.

Uważam, że organizacja wesela nie do końca nadaje się na postanowienie noworoczne. Jeśli podejdziesz do sprawy, jak do obowiązku, który trzeba odbębnić, aby jak najszybciej skreślić go z listy, trudno mówić o osiągnięciu wyśnionego efektu. Jeśli uznasz, że masz 12 miesięcy na uporanie się z tym zadaniem, z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że planowanie wesela przypomni ci się w okolicach kolejnego grudnia. A może się też zdarzyć tak, że wystarczy ci entuzjazmu na cały styczeń, a w lutym zapomnisz o jakichkolwiek postanowieniach i cała sprawa znowu się rozmyje.

Samo myślenie o planowaniu wesela dla wielu panien młodych jest stresujące, ale uwierz mi, że najtrudniejszy jest pierwszy krok! Im więcej o całym procesie wiesz i im więcej szczegółów przemyślisz, tym łatwiejsze jest działanie. Planowanie wesela nie powinno być twoim postanowieniem noworocznym, ale może być jednym z celów na rok 2019. Jasne, że najlepiej zacząć się nim zajmować już w styczniu, jednak postaraj się, aby słomiany zapał nie zgasł z końcem miesiąca. Pamiętaj, że samo wesele jest jedynie środkiem do celu, jakim jest małżeństwo – jeśli naprawdę chcecie być razem, nic nie stanie wam na przeszkodzie, więc nie ma co odwlekać procesu przygotowań. W końcu wystawne przyjęcie to tylko jeden z etapów waszej wspólnej drogi, a nie jej koniec, prawda?

Więcej tekstów:

Ekstremalne Przypadki: Brak wpisu w umowie ślubnej... Przypadek: Podczas przygotowań bardzo pilnowałam, aby wszystkie ustalenia z podwykonawcami wpisywać w umowie, bo nasłuchałam się różnych nieprzyjemnyc...
Magazyn Wesele: jak dzielić koszta wesela? Znów nadszedł ten czas – kolejny artykuł na stronie Magazynu Wesele. Bo najlepsze decyzje można podjąć, gdy zna się pełen wachlarz możliwości. A organ...
Ekstremalne przypadki: Rozwiedzeni rodzice na wese... Przypadek: Moi rodzice są rozwiedzeni i skłóceni. Tata w ogóle się obraził i nie zamierzał pojawić na weselu, ale teraz, chyba na złość mamie i ojczym...
#IDOWARSZAWA czyli spotkanie blogerów! Najlepsze prezenty, to wcale nie rzeczy, tylko wspomnienia wspaniałych wydarzeń, które zostaną z nami na zawsze. Taki właśnie prezent przygotowali dla...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *