Justyna Kościelska

Walc na pierwszy taniec – 10 hitowych piosenek

Niedawno mogłyście przeczytać o Ekstremalnym Przypadku panny młodej, która mimo braku umiejętności, planowała swój pierwszy taniec. Od razu pomyślałam o melodii walca. Ale skąd wziąć tę jedną, jedyną idealną piosenkę? Oto moje pomysły.

Czy istnieje coś takiego jak najlepsze piosenki na pierwszy taniec młodej pary? Czy można w ogóle zrobić tego rodzaju obiektywne zestawienie? Jak by na to nie patrzeć każdy ma swoje gusty, a już na pewno w takiej kwestii jak ślub. Jeśli faktycznie nie zostało ci dużo czasu na naukę, uważam, że walc będzie idealną melodią. Brzmi to poważnie i bardzo tradycyjnie, jednak piosenki “walcowe” nie tracą na popularności i do tej pory bywają hitami i wcale nie muszą kojarzyć się z klasowym wyjściem do filharmonii. Dałam trochę polskich, trochę zagranicznych, trochę klasyki, a trochę nowości.

Niniejsza lista jest oparta na całkowicie subiektywnym, niczym nieuzasadnionym i zwykle bardzo zmiennym, moim zdaniu.

  1. Przetańczyć z tobą chcę całą noc – to bardzo popularny wybór, a mi kojarzy się ze ślubem przyjaciółki, podczas którego poczułam, że choćby nie wiem jak oklepana melodia, dla każdej pary ma własne, wyjątkowe znaczenie.
  2. Walc Trędowata – Wojciech Kilar w glorii i chwale, a poza tym bardzo ładna i romantyczna melodia, pozostająca poza rankingiem największych hitów weselnych, a przez to nie tak bardzo wyeksploatowana.
  3. Dumka na dwa serca – czy do tego można zatańczyć walca? Można na pewno, choć trzeba dobrze się zgrać z orkiestrą. A warto próbować, bo to najlepsza piosenka miłosna wszechczasów, heloł!
  4. Walc Barbary (Noce i dnie) – kolejny klasyk, choć nie aż tak szeroko znany (zwłaszcza osobom, które nie słuchały w czołówce). Dzięki temu niby znajomy, a z drugiej strony na tyle rzadko puszczany w radio, że jednoznacznie będzie kojarzył się ze ślubem!
  5. Niebo z moich stron – czyli czysty romantyzm, piękne słowa i wyjątkowa melodia. Bardzo nastrojowe! I plus, że goście znają słowa i zaśpiewaj razem z wami.
  6. Walc nr 2 Shostakovicha – walc skomponowany na szesnaste urodziny księżniczki, jest mistrzostwem mistrzostw, gdybym miała słuchać do końca życia jednej melodii to pewnie byłaby ta, a poza tym Zuhair Murad użył jej kiedyś do pokazu mody i dowiódł, że nie ma sytuacji, w której nie warto by posłuchać Szostakowicza. Tfu, Shostakovicha.
  7. Walc Czajkowskiego ze Śpiącej Królewny – a propos księżniczek. Jeśli marzyłaś o prawdziwej miłości przy dźwiękach piosenek ze Śpiącej Królewny Disneya, pamiętaj, że bazowały na kompozycjach Czajkowskiego z baletu o tym samym tytule. Ruszaj spełniać marzenia wirując w rytm jego walca!
  8. Where the wild roses growjest mroczna i bardzo nastrojowa, choć nie do końca mówi o spełnionej miłości i szczęśliwym na wieki wspólnym życiu. No wcale nie mówi. W zasadzie o czymś przeciwnym. Na szczęście większość i tak nie zrozumie słów.
  9. Take my breath away – kiedyś obejrzę ten film, na razie zachwycam się piosenką. Ta już bardziej niż poprzednia pasuje do miłości i zakochania, a tak poza tym jest po prostu świetną melodią i nieco bardziej nowoczesnym wyborem walcowej melodii.
  10. Everything I do, I do for you – przy tej zawsze ryczę, więc nie wybrałabym jej dla siebie, ale może jest ktoś kto nie ma serca i potrafiłby nieczule powtarzać wyuczone kroki taneczne do “I’ll die for you…”. Chlip, to nie łza, coś mi wpadło do oka…

Umów się ze mną na konsultacje

Chcesz uniknąć błędów podczas przygotowań do wesela, oszczędzić czas i pieniądze? Napisz mi wiadomość ze szczegółami swoich rozterek i spotkajmy się, abym mogła przedstawić Ci rozwiązania. Dołącz do grona zrelaksowanych, uśmiechniętych panien młodych!

Napisz do mnie maila na justyna@koscielska.pl skorzystaj z formularza poniżej albo dowiedz się więcej »

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *