Wesele bez pierwszego tańca

Wiele moich spotkań z pannami młodymi zaczyna się od ich nieśmiałego wyznania: “Bo my planujemy takie nietypowe wesele…”. Miód na moje uszy! Uwielbiam nietypowe rozwiązania i niestandardowe pomysły. Zwłaszcza, gdy wiele narzeczonych czuje się wręcz osaczonych ilością elementów na weselu “obowiązkowych” i tych, których “nie może zabraknąć”. No bo wesele bez tortu? Bez białej sukni? Bez pierwszego tańca? Tak, tak, tak!

Wystarczy się chwilę zastanowić, aby zauważyć, że żaden z tych elementów (ani wieeelu innych wymienianych na równi z nimi) nie decyduje o powodzeniu wesela, dobrej zabawie gości, wyjątkowej atmosferze towarzyszącej składania sobie przysięgi na cale życie. Decyzji narzeczonych o odstąpieniu od któregoś z nich towarzyszy dużo nerwów i niepewności, czasami zdecydowanie za dużo. A chyba żaden punkt wesela nie wzbudza ich tyle co pierwszy taniec – a raczej jego brak.

Na wesele bez pierwszego tańca można patrzeć dwojako. Z jednej strony jest to symboliczne otwarcie zabawy i weselnego przyjęcia, początek świętowania, niezwykle romantyczna chwila dla nowożeńców, a także miły spektakl dla gości. Jednak tam, gdzie część z nas widzi podobną scenkę, reszta ma przed oczami wizję z koszmarnego snu. Potknięcia i zahaczenia o suknię. Niezgrabne ruchy. Pomyłki. I oczywiście krytyczne spojrzenia zgromadzonych. To trochę takie dwie strony jednego medalu.

Nie dziwię się zupełnie, że pary młode, które postrzegają pierwszy taniec w ten drugi sposób wolą zupełnie z niego zrezygnować. Muszę przyznać, że bardzo do tego zachęcam. Nie wszystkich i nie zawsze oczywiście, bo pierwszy taniec to piękna tradycja. Jednak jeśli ma kosztować parę młodą tak wiele nerwów, niepewności, kłótni, spięć i stresu, uważam wesele bez pierwszego tańca za najlepsze rozwiązanie. W końcu jest to przyjęcie, które ma przybrać formę komfortową właśnie dla nowożeńców. Wszystko, od kolorów dekoracji po krój sukni i garnituru dostosowane jest właśnie do nich – pierwszy taniec, który postrzegają jako niekomfortowe źródło wielotygodniowych stresów, nie powinien stanowić tu wyjątku. Jak jednak wobec tego powinno przebiegać wesele bez pierwszego tańca?

Kluczową rolę odegra zespól weselny/wodzirej/DJ, który zachęci gości do zabawy pomijając element pierwszego tańca młodej pary. Nie ma senesu dodawać tu żadnych usprawiedliwień typu: “Państwo młodzi zdecydowali się zrezygnować ze wspólnego tańca, bo…” – jest to dla gości sygnał do zwrócenia na sytuację uwagi i jednoczesna informacja, że coś na weselu jest inaczej, nie tak, niestandardowo. Po prostu zacznijcie zabawę od skocznych melodii, które wszystkich wyciągną na parkiet i oczywiście dajcie weselnikom dobry przykład swoim zachowaniem. Nikt nawet nie zauważy braku pierwszego tańca.

Na koniec mam dla was najważniejszą radę: ustalcie brak pierwszego tańca z zespołem weselnym, z wodzirejem, ale też z najbliższą rodziną i między sobą. Dopilnujcie, aby nie było sytuacji, w której roztrzepany DJ zapowiada pierwszy taniec, a już na pewno takiej, w której na to hasło jedno z was zaczyna drugie ciągnąć na środek parkietu posłusznie ustawiając się do tańca i łamiąc jednocześnie wcześniejsze wspólne ustalenia. Uprzedźcie też najbliższych, aby nie próbowali przekabacić wodzireja do zapowiedzenia pierwszego tańca ani nie próbowali was do niego zmusić głośniejszymi krzykami na forum wszystkich gości. Wszystkie te sytuacje widziałam na różnych przyjęciach i uważam je za naprawdę niedopuszczalne. Powodują stres u młodej pary, zamieszanie wśród gości i ogólne wrażenie chaosu. I to już na początku przyjęcia! Jeśli planujecie wesele bez pierwszego tańca, każdy powinien uszanować waszą decyzję, dopilnujcie więc, aby podwykonawcy znali ją zawczasu, a rodzina nie zachwiała waszymi przekonaniami w kluczowym momencie.

Umów się ze mną na konsultacje

Chcesz uniknąć błędów podczas przygotowań do wesela, oszczędzić czas i pieniądze? Napisz mi wiadomość ze szczegółami swoich rozterek i spotkajmy się, abym mogła przedstawić Ci rozwiązania. Dołącz do grona zrelaksowanych, uśmiechniętych panien młodych!

Napisz do mnie maila na justyna@koscielska.pl skorzystaj z formularza poniżej albo dowiedz się więcej »

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *